sty 12 2005

Bez tytułu


Komentarze: 31

Mam wsciekle rozowe paznokcie, a koloru zmienic nie moge, bo sie za pozno zorientowalam, ze skonczyl sie zmywacz. Wczoraj, ba, jeszcze dzisiaj bylam wsciekle wsciekla, bo tak czasami musi byc, nie? Ale juz mi przeszlo. I dobrze. Bo niektore osoby [nie]slusznie odczuly ten moj nerw na wlasnej skorze. W zwiazku z zeszlotygodniowym nawalem pracy nie zagladalam tu, a i w tym tygodniu, mimo malego nakladu, tez nie, bo niby o czym mialabym pisac? Chociaz nie. Byloby o czym, bo z zeszlego tygodnia wart opisania bylby piatek, ale to zostawie dla siebie. Tak naprawde to jestem zmeczona. Wszystkim. Zwlaszcza wstawaniem przed 7 rano. Chociaz z drugiej strony taka wiosna w srodku zimy, jaka pojawia sie ostatnio co jakis czas za oknem, moglaby mi pukac w szybe nawet w srodku nocy. A teraz pojawi sie usmiech, bo za smetno jest. Zacznijmy od wprowadzenia wiosny do wnetrza nas, a bedzie lepiej? --> :) W kazdym razie przebudzam sie powoli z zimowego snu. Mmmmmmrrrrr.... I w tym momencie budzi sie niedzwiedz. Stary niedzwiedz juz mocno nie spi.

*delfi* : :
karolq
23 stycznia 2005, 10:28
no wiosna rulez. ja juz chce nosic adidachy/trampki i nie chowac sie w tych zimowach rzeczach, bo jednym slowem- pizdzi. i kocham wiosne i juz ma przyjsc!:D a wsciekle rozowy roz(jak to kiedys moja kolezanka Aśa powiedziala;]) jest nawet fajny:>;] hehehe poza tym niekotre rzeczy nalezy wrecz zostawiac tylko dla siebie. po prostu tak trzeba i juz. no. i 3maj sie tam i relaxuj sie, poki jeszcze weekend:] buzkaaaaa!:***
marikuS come back
21 stycznia 2005, 21:46
czy ja wiem? z tej wiosny opisanej powyzej to juz chyba wspomnienia tylko zostaly...
21 stycznia 2005, 21:17
:] Czasem trzeba sie podenerwować... Ale nerwy trzymać nalezy na wodzy:P
20 stycznia 2005, 22:35
Dla mnie wiosna moglaby caly rok trwac...:)))
19 stycznia 2005, 22:03
O widzisz... ja też sobie musze paznokcie na jakiś kolorek wymalować... :P
19 stycznia 2005, 17:41
Boze ja jak wiele innych pewnie osób kocham, uwielbiam, miłuje wiosne!! jejku czekam na nia jak na zbawienie=]=***
topielica
18 stycznia 2005, 18:36
buehehe ja to nie chce nic mowic, ale ja spie przy grzejniku! :D
17 stycznia 2005, 20:34
różowe? przecież to Ładniusi koLorek :) a gdzi jest mÓj śnieg :( ja na sanki chciaŁam iść :(
sea_breeze
16 stycznia 2005, 18:49
Słonce?? Ja je kocham ;) moze mnie budzic, wtedy latwiej jest mi wstac.. :)no to obudz sie juz do konca!! :*
hyrna
15 stycznia 2005, 10:29
Tak, najpierw trzeba wprowadzić wiosnę do samego siebie :)
15 stycznia 2005, 00:10
mm..rozowe paznokcie?:P ciekawe,ciekawe..;D
.mała
14 stycznia 2005, 21:43
eee różowy.? no cóż... heh... nie nie nie nie będę sie czepiała chociaż to najgorszy kolor na ziemii! nio.. pozdrawiam :*:*:*
14 stycznia 2005, 21:08
uwielbiam różowy! :D
puma
14 stycznia 2005, 09:38
a wyobraź sobie, jak ja pomaziałam w różne wzorki, tak dla zabawy i schodzę tak na łachu perfidnym po zmywacz i patrzę, i jeszcze raz patrzę... że nie ma gooooooooooo!;];*
krowa
14 stycznia 2005, 09:23
noo coo kiedy wariować jak nie teraz? ;]

Dodaj komentarz